poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Dzieci...

Dzieci to takie dziwne, skomplikowane stwory. Na pierwszy rzut oka takie ciche, niepozorne. Ale nawet nie wiemy co się roi w ich umysłach!
Zazwyczaj lubię siedzieć i patrzeć na bawiące się szkraby. Niestety, należy wtedy w jakikolwiek możliwy sposób wyłączyć słuch. Wysłuchanie, co takie Dziecko ma do powiedzenia na pewne tematy powoduje, że natychmiast chcę się znaleźć się z jak najdalej od rzeczonego Dziecka. Oczywiście Dzieci wygłaszają swe, jakże przemyślane refleksje upewniwszy się uprzednio czy nikt z dorosłych (czyt. Rodziców) nie słucha. Mogą wtedy swobodnie wygłaszać swoje opinie. Czasem zdarza się, że Dziecko wygłosi Myśl przy dorosłych - czasem wywołując atak zażenowanego chichotu bądź wybuch szczerego, niepohamowanego śmiechu. Niekiedy Myśl jest rozbrajająco szczera. Dziś na ten przykład, wracając z autobusu, szłam kilka kroków za Opiekunką i 5-latką :
- A jakie masz koleżanki? - zapytała Opiekunka
- Ewcię i Kasię - odparło Dziecko
- A dlaczego je lubisz?
- Bo mają piaskownicę.
Gdyby nie ciężki plecak, który zmienił mój środek ciężkości, utrzymując mnie w pionie, padłabym na twarz zanosząc się śmiechem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz